Łazienkowe nietakty Polaków: co nam przeszkadza?

Łazienka określana jest często jako miejsce ustronne, czyli takie, w którym chcemy zapewnić sobie należytą intymność oraz komfort związany z codziennymi czynnościami. Co może nam w tym przeszkodzić? Co irytuje najbardziej? Z jakimi szczególnie nietypowymi sytuacjami mieliśmy do czynienia? Między innymi o to zapytano Polaków w badaniu „Łazienkowe zwyczaje Polaków”, zrealizowanym dla Grupy Geberit.

Co wypada a co nie?

Wśród najczęściej wymienianych nietaktów łazienkowych trzy pierwsze miejsca zajęły takie odpowiedzi, jak: wchodzenie bez pukania, niespuszczanie wody oraz... jedzenie. Ankietowani wskazywali również na szereg innych sytuacji uznawanych za niewłaściwe, w tym między innymi: dobijanie się do zamkniętej toalety, brak papieru toaletowego, niezamknięta deska WC, brudna umywalka, niemycie wanny i brodzika, korzystanie z toalety podczas obecności w łazience innej osoby czy rozmowy pod drzwiami, podczas gdy ktoś inny jest w środku.

Zaskakujące sytuacje

Polaków zapytano również o to, z jakimi najdziwniejszymi sytuacjami w łazience mieli do czynienia. Tu nie zabrakło odpowiedzi mrożących krew w żyłach, takich jak ta o wybuchającej nad głową żarówce podczas korzystania z toalety czy pękającej desce. Innym zdarzyło się, że do wanny w trakcie kąpieli wskoczył kot. Pojawiły się też opowieści o prezencie chowanym w pralce czy witaniu Nowego Roku na toalecie.

Jak uniknąć faux pas?

Większości spośród wskazanych w badaniu nietaktów da się z łatwością uniknąć. Można wśród nich wyodrębnić te, które wynikają z braku należytej uwagi i ostrożności, jak np. wchodzenie bez pukania, niezamykanie deski czy niewyłożenie nowej rolki papieru. Drugą grupę stanowią związane z dbałością o odpowiednią higienę miejsca, które między innymi utrzymywaniu higieny służy. Warto więc zwrócić uwagę na to, aby wychodząc z łazienki – własnej czy cudzej, pozostawić ją w takim stanie, w jakim chcielibyśmy ją zastać.